Wybory w Chile: Michelle Bachelet odnosi się do swojej reelekcji

Zaproszona do programu El Informante w telewizji TVN, Michelle Bachelet oceniła propozycje rządu ubiegającego się o reelekcję i odniosła się do możliwości ponownego starania się o stanowisko prezydenta kraju.

Stwierdziła, że nowa Konstytucja daje możliwość ponownego rozpatrzenia systemu prezydenckiego w Chile oraz okresu kadencji. „Sądzę, że cztery lata są za krótkie” – powiedziała i zaznaczyła, że warto przyjrzeć się rozwiązaniom tej kwestii w innych krajach. Pytana przez Juana Manuela Astorgę, co mogło się wydarzyć podczas hipotetycznej reelekcji w roku 2009, kandydatka wytłumaczyła, że „wolała nie dostać się do politycznej fikcji (…), gdzie być albo nie być zależało również od rywali”. Jednocześnie Bechelet przypomniała, że kontrkandydatem byłby Sebastián Piñera i „wtedy prawdopodobnie zostałaby ponownie wybrana”.

Eksprezydent podkreśliła, że są osoby z prawicy które nie chcą czerpać zysku ze swoich inicjatyw i zdają sobie sprawę z tego, że dzisiejszy system polityczny potrzebuje głębokich zmian. „Sami parlamentarzyści z Nowej Większości nie wystarczą (…), musimy dodać i połączyć siły w dążeniu do wszystkich zadań, których chcemy się podjąć” – dodała. Oświadczyła też, że „nikt nie chce polityki ugodowej”, jednocześnie zaznaczając, że umowy będą niezbędne do przeprowadzenia „zobowiązań podjętych wobec obywateli”.

Wcześniej, w programie „Godzina 20”, Bechelet odpowiedziała na zarzut wniesiony przez grupę mieszkańców La Pintany, dotyczący oszustwa podatkowego.  Stwierdziła, że nie ma wystarczająco dużo informacji na ten temat. „Jestem zaskoczona tą sytuacją, jako koncesjonariusz musiałam stworzyć szereg inicjatyw – mam informację, że zostały wykonane. Sergio Bitar (były minister Robót Publicznych, który również został oskarżony) został zaproszony na miejsce i uhonorowany, nie wiem już, jaka to była sytuacja. Chciałabym trochę więcej wiedzieć, co się o tym mówi, ponieważ mam informacje tylko z gazet” – oświadczyła. Pozew został złożony miesiąc temu przez grupę mieszkańców La Pintana, dotkniętych budową południowego wjazdu na trasę Maipo. Twierdzą, że zostały naruszone dane im obietnice w trakcie realizacji projektu.

Przy okazji liderka opozycji ostatecznie określiła propozycje ewentualnego rządu i poruszyła temat wartości etycznych w jej programie politycznym. W sprawie małżeństw homoseksualnych powiedziała, że dąży do społeczeństwa, w którym nikt bez względu na płeć, przynależność etniczną i jakkolwiek inny powód nie będzie dyskryminowany. “W sprawie kontrowersyjnych tematów jedyną rzeczą, której nie możemy zrobić, to udawać, że nie widzimy problemu – jako społeczeństwo musimy o tym dyskutować włącznie z ustanawianiem prawa. Osobista opinia daje to samo” – dodała. Według Michelle Bachelet aborcja powinna być uznana za niekaralną tylko w sytuacjach terapeutycznych i przemocy. „Jednocześnie chcę powiedzieć, że uważam, iż aborcja nie jest metodą planowania rodziny. To, co musimy zrobić, to zapobiec niechcianemu, bardzo wczesnemu macierzyństwu, które dla wielu dziewczyn oznacza brak nauki i pracy, ponieważ opiekują się dziećmi w domu. Moim celem nie jest aborcja, ale prewencja – edukacja seksualna. Rząd musi zapewnić szeroki wybór innych możliwości” – stwierdziła.

Zapytana o płace minimalne, kandydatka odpowiedziała, że powinny osiągnąć one kwotę, która „pozwala żyć uczciwie” i podkreśliła chce, aby było to “co najmniej do 250.000 pesos (US $ 468)”

Na koniec powtórzyła, że jeszcze nie może podać nazwisk przyszłych, ewentualnych pracowników jej gabinetu, a zatem obecnie „niepokoi się wygraną, po niej zaś zajmie się wybraniem najlepszych osób”.

Źródło: http://www.americaeconomia.com/node/106270

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *