Wielka mobilizacja w Peru – czas skończyć z przemocą wobec kobiet

Dwa kolejne przypadki brutalnej przemocy wobec kobiet, której sprawcy usłyszeli wyroki w zawieszeniu, przelały w Peru czarę goryczy. Organizacje walczące o prawa kobiet pytają, ile jeszcze czasu i ofiar potrzeba, by prawo zaczęło stawać po stronach poszkodowanych, a nie ich oprawców. Z inicjatywy obywatelskiej w przygotowaniu jest ogromna demonstracja, która 13 sierpnia, pod hasłem Ni una menos: Tocan a una, tocan a todas” (Ani jednej mniej: krzywdząc jedną, krzywdzicie wszystkie) przejdzie ulicami Limy. Do tej pory udział w wydarzeniu na Facebooku zgłosiło 50 000 osób pragnących, by historie takie jak ta Arlette Contreras i Lady Guillén przestały się powtarzać.

Cindy Arlette Contreras nie czuje się bezpiecznie

Kobieta wniosła do sądu oskarżenie przeciwko byłemu partnerowi, który w jednym z hoteli w Ayacucho dopuścił się wobec niej przemocy fizycznej. Na nagraniach hotelowego monitoringu widać, jak oprawca, nagi, siłą wyciąga z recepcji ukrywającą się tam kobietę, a następnie brutalnie bijąc i szarpiąc, ciągnie ją po podłodze w kierunku pokoju. Dopiero interwencja obsługi hotelowej, która zawiadomiła policję, powstrzymała mężczyznę. Pomimo tego, że szokujące nagranie obiegło media, sąd postanowił, że życie kobiety nie było zagrożone i uznał, że nie chodziło o próbę gwałtu bądź kobietobójstwa, a jedynie spowodowanie niewielkich obrażeń. Mężczyzna otrzymał karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Media zwracają uwagę na fakt, że za łagodnym wyrokiem mogły kryć się kontakty oskarżonego, którego ojciec jest burmistrzem prowincji Huamanga w regionie Ayacucho. Wśród sędziów rozpatrujących sprawę miała zasiadać jego znajoma. Cindy Arlette Contreras, komentując decyzję sądu, powiedziała: „wróciły wszystkie uczucia, boję się wyjść z domu. Wydaje się, że to ja odbywam karę. Nie czuję się bezpiecznie, boję się go”.

Peru violencia
Foto: utero.pe

Lepiej nie zgłaszać przestępstwa?

Lady Guillén, była baletnica, przez niemal rok znosiła brutalne akty przemocy ze strony swego ówczesnego partnera. Gdy pewnego dnia 2012 roku zakrwawiona i półnaga wybiegła z domu, szukając pomocy, zdjęcia jej zdeformowanej twarzy obiegły prasę. Po czterech latach walki o sprawiedliwość Lady Guillén usłyszała decyzję sądu: jej oprawca został skazany na 4 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz obowiązek wypłaty 28 tys. soli (ok. 33 tys. złotych) odszkodowania na rzecz poszkodowanej. Kobieta, dziś kończąca prawo aktywna działaczka na rzecz kobiet będących ofiarami przemocy, nie kryła oburzenia: „To niesprawiedliwa władza sądownicza przysparza kobietom najwięcej cierpienia. Ile to jeszcze potrwa? Dano nam jasny komunikat, by nie zgłaszać przestępstw”. Prócz wściekłości czuje przede wszystkim strach, że jej oprawca postanowi szukać zemsty.

Foto: utero.pe
Foto: utero.pe

Powyższe historie to jedne z wielu, które na co dzień przeżywają kobiety w Peru. Kraj ten, tuż po Boliwii, ma najwyższy wskaźnik przemocy seksualnej w Ameryce Łacińskiej. Według danych Organizacji Praw Amerykańskich, na każde 10 tys. mieszkańców, notuje się 28,35 przestępstw na tle seksualnym. Dane Narodowego Instytutu Statystyki wskazują, że 7 na 10 kobiet w Peru doświadcza przemocy. W latach 2009-2015 795 kobiet padło ofiarą kobietobójstwa. Tylko 84 sprawców odbywa wyrok. Do tej pory rok 2016 przyniósł 54 ofiary. Według Rzecznika Praw Obywatelskich, jedna na cztery zamordowane kobiety zgłaszała wcześniej, że jest ofiarą przemocy, ale nie otrzymała potrzebnej pomocy.

Źródła:

http://larepublica.pe/sociedad/786680-lady-guillen-una-mujer-mas-sufre-por-la-injusticia-del-poder-judicial

http://internacional.elpais.com/internacional/2016/07/26/america/1469488408_366821.html

http://trome.pe/actualidad/ni-menos-crece-apoyo-marcha-contra-violencia-contra-mujer-2096169

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *