Na początku maja br. Wenezuela wróciła do strefy czasowej, którą utrzymywała do 2007 roku. Oznacza to, że obecnie kraj ten znajduje się w strefie GMT -4:00.
Tym samym Nicolás Maduro, prezydent Wenezueli, cofnął kontrowersyjną decyzję swojego poprzednika, Hugo Cháveza, który w 2007 roku cofnął czas o 30 minut. Jest to jeden z wielu sposobów na zaoszczędzenie energii elektrycznej w kraju, którego gospodarka poważnie ucierpiała w wyniku spadku cen na rynku ropy. Niedawno skrócono tydzień pracy do czterech dni. W maju i na początku czerwca dojdzie też do wielu przerw w dostawie energii w celu opóźnienia upadku krajowego systemu energetycznego. Centra handlowe zostały też zobligowane do wytwarzania własnej energii elektrycznej, a ministerstwa i instytucje publiczne – do zmniejszenia zużycia energii do 30% obecnego stanu.
Maduro oświadczył, że zmiana czasu pozwoli na pełne wykorzystanie energii słonecznej i zwalczenie części skutków zjawiska El Niño, które doprowadziło do osuszenia zbiorników Centralnej Hydroelektrowni im. Simóna Bolívara, wytwarzającej ponad 70% wenezuelskiej energii. Rząd ogłosił ponadto, że poziom wód znów opadł i obecnie przekracza jedynie o 1,6 m niezbędne minimum.
¿Qué hacer el próximo 1ero de Mayo cuando Venezuela cambie de huso horario? #ContactoConMaduro pic.twitter.com/PHzu0H7L6H
— Mppeuct (@Mppeuct) April 30, 2016
Sytuacja ta budzi wiele protestów w wenezuelskim społeczeństwie. Do protestów przeciwko przerwom w dostawie energii doszło m.in. w Maracaibo na południu kraju. Wiele osób komentuje obecny kryzys, wskazując na potrzebę zmiany – jednak nie czasu, a rządu i prezydenta. Henrique Capriles, jeden z przywódców opozycji, zwrócił uwagę na to, że rząd Maduro nie zrobił nic dla poprawy gospodarki w trakcie ostatnich 3 lat oprócz przywrócenia poprzedniej strefy czasowej. Zauważył też, że obecna płaca minimalna jest najniższa w regionie, wyprzedzając w tym rankingu jedynie Kubę.
#Tropa ya cambiamos el huso horario y todavía tenemos los mismos problemas…
¿Cambiamos a Maduro a ver que tal? pic.twitter.com/1bbgX1OgNE
— Bonyuet (@DBonyuet) May 2, 2016
Hugo Chávez, ustanawiając strefę czasową GMT -4:30 w Wenezueli, argumentował, że przysłuży się to dzieciom, które nie będą musiały zrywać się o świcie do szkoły. Miało to zwiększyć liczbę dzieci uczęszczających do szkół i, w efekcie, liczbę wykształconych osób w Wenezueli. Niestety, decyzja ta przyczyniła się także do wzrostu przestępczości i zwiększenia zużycia energii elektrycznej. Oczywiście, w czasach boomu naftowego wenezuelski rząd nie potrzebował martwić się o energię – skutki cofnięcia wskazówek zegara boleśnie można było odczuć dopiero w 2014 roku, gdy zaczęły spadać ceny ropy naftowej.
Źródła:
http://internacional.elpais.com/internacional/2016/04/30/actualidad/1462036775_505684.html
http://www.el-nacional.com/politica/Capriles-Maduro-adelantar-minutos-horario_0_839916010.html