Los Angeles przestaje świętować Dzień Kolumba

Święto upamiętniające kontrowersyjną postać postanowiono przemianować na Dzień Ludów Autochtonicznych. Do zmiany doszło pod wpływem nacisków ze strony tubylczej ludności.

Decyzja ta została podjęta po latach protestów grup autochtonicznych, które postrzegają Krzysztofa Kolumba jako ludobójcę stojącego za wyniszczeniem rdzennych kultur. W ratuszu Los Angeles środowiska te reprezentuje radny Mitch O’Farrell,  pochodzący z Oklahomy członek plemienia Wyandotte i pomysłodawca inicjatywy. Decyzja władz miejskich wpisuje się w kontekst bogatej w kontrowersje debaty o spuściźnie historycznej Ameryki.

Dyskutowane święto państwowe ustanowiono w 1937 roku. Obchodzone jest w drugi poniedziałek października. Los Angeles nie jest pierwszym miastem zmieniającym charakter święta. Dotychczas imię Kolumba zostało wykreślone z kalendarza świątecznego Seattle, Minneapolis, Berkeley, Santa Cruz, Phoenix, Denver oraz stanów Vermont i Dakoty Południowej. Miasto Aniołów wyróżnia się jednak na tej liście jako największa aglomeracja.

Od teraz w październiku celebrowany nie będzie już dzień przybycia Kolumba na Karaiby. W zamian obchody święta skupią się wokół ludów rdzennych i ich kultur. Wspomniany radny na poparcie swojego pomysłu przytoczył przykłady usuwania symboli konfederackich na południu USA. Jak stwierdził O’Farrell, „zbrodnie popełnione przez Kolumba nie są powodem do świętowania”. Polityk dodał również, że konkwistador w sposób systematyczny realizował w Ameryce strategię dominacji, zniewolenia i podporządkowania grup autochtonicznych.

Inicjatywa spotkała się z oporem ze strony lokalnej włoskiej społeczności, która postrzega obchody Dnia Kolumba jako celebrację włoskiego dziedzictwa kulturowego w Ameryce. Reprezentujący tę grupę w ratuszu Joe Buscaino proponował zmianę święta na Dzień Dziedzictwa Imigrantów oraz ustanowienie innej daty Dnia Ludów Rdzennych. Później sugerował również swoisty kompromis w postaci Dnia Różnorodności, który miałby pogodzić potrzeby i postulaty przedstawicieli różnych grup. Propozycja ta nie spotkała się jednak z pozytywną reakcją środowisk reprezentowanych przez radnego O’Farrella. Mieszkający w Los Angeles potomkowie włoskich imigrantów będą musieli poszukać innego sposobu celebracji własnej kultury.

Źródło:

https://elpais.com/internacional/2017/08/31/mundo_global/1504176077_415050.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *