Kostaryka: paramilitarne ugrupowanie gotowe do wojny z Nikaraguą

Setka mężczyzn i kobiet z ubrudzonymi twarzami, w oliwkowych mundurach, kaskach i wojskowych butach, odbywała wojskowe ćwiczenia w górach Kostaryki. Ogłosili, że są przygotowani do obrony suwerenności kraju w ewentualnym konflikcie zbrojnym z Nikaraguą. Grupa paramilitarna formuje się z Frontu Patriotycznego Obrony Narodowej, paramilitarnej grupy z Kostaryki. Powstała kilka miesięcy temu, ale dopiero w ostatnich dniach zrobiło się o niej głośno, gdy na portalach społecznościowych pojawiły się zdjęcia przedstawiające trening piechoty i ćwiczenia taktyczne. Grupa ogłosiła również, że kolejne ćwiczenia odbędą się pod koniec grudnia w stolicy.

Rząd nie zgodził się na zalegalizowanie Frontu. Kostaryka to kraj, który jako pierwszy formalnie zlikwidował siły zbrojne. Od grudnia 1948 roku jedyną ochronę kraju stanowi Policja Cywilna i prawo międzynarodowe. „Jest to poważna sprawa. Nie możemy pozwolić, aby zaczęły się pojawiać takie grupy bez żadnej kontroli i konkretnego powodu” – tłumaczył wiceminister ochrony publicznej, Wálter Navarro. Natomiast minister ochrony publicznej Mario Zamora stwierdził z żalem, że „tego typu działalności” to „nasiono” przyniesione z innych krajów, które za pomocą siły rozwiązują swoje problemy wewnętrzne. „Kiedy pojawiają się takie ugrupowania, zawsze początkowo czują się upoważnione przez bardzo dobry powód. Ostatecznie pytanie brzmi: kto je kontroluje, komu służą, jakimi kryteriami kierują się w wyborze swoich członków, itd.” – dodał. Bazując na doświadczeniu Ameryki Łacińskiej, Zamora zauważył, że ignoruje się fakt, jak kończą takie grupy – stają się „szwadronami śmierci” albo „społecznym oczyszczaniem” klanów.

Lider Frontu, José Fabio Pizarro, w swoim niedawnym (jedynym) wystąpieniu w lokalnych mediach powiedział, że „suwerenności narodowej nie negocjuje się, ale broni”. Pizarro, pułkownik, który był szefem kostarykańskiej Policji w połowie pierwszej dekady XXI wieku, nawiązał do sporu między Nikaraguą a Kostaryką o niewielką część wschodniej granicy. Konflikt ten był przedmiotem dyskusji w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości.

Napięcia między obydwoma krajami skomplikowały się w sierpniu tego roku, kiedy to prezydent Nikaragui, Daniel Ortega, ogłosił, że kostarykańska prowincja Guanacaste należy do jego kraju i może się jej domagać przed sądem. Kostaryka odrzuciła te groźby i oskarżyła Ortegę o ekspansjonizm. „Musimy się przygotować na najgorsze, ostatnie wydarzenia mogą spowodować konflikt zbrojny. Po to jesteśmy” – oznajmił Pizarro. Jednocześnie zaprzeczył, iż Front jest nielegalnym ugrupowaniem paramilitarnym i wyjaśnił, że nie kieruje się on żadną ideologią.

Źródło: http://www.eltiempo.com/mundo/latinoamerica/los-paras-que-quieren-defender-a-costa-rica_13266518-4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *