Wulkan Popocatépetl nie daje o sobie zapomnieć

Jeden z czternastu meksykańskich wulkanów w ostatnich dniach zdominował wiadomości z tego kraju. Położony w pobliżu stolicy pozostawał uśpiony do 1994 r. Od tej pory wulkan jest stałym obiektem obserwacji sejsmologów – w promieniu 50 km mieszka prawie 4,5 mln osób. Od ponad dwóch miesięcy zwiększa się jego aktywność. W niedzielę doszło do aż trzech erupcji. Niektóre amerykańskie linie lotnicze już w czwartek prewencyjnie odwołały loty do meksykańskiej stolicy. Władze Meksyku nie zarządziły jednak zamknięcia lotniska, pozostawiając decyzję o anulowaniu lotów przewoźnikom i podkreślając, że warstwa pyłów wulkanicznych jest zbyt cienka, by mogła realnie zagrozić samolotom.

Z powodu wzrostu aktywności wulkanu w minioną sobotę meksykańskie władze zdecydowały o rozpoczęciu wstępnej fazy ewakuacji najbardziej zagrożonej ludności. Sekretarz stanu Miguel Angel Osorio Chong wprowadził żółty alarm wulkaniczny trzeciego stopnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *