Urugwaj: wyborcy liczą na uzdrowienie systemu edukacji

Prawie 5 lat temu, w swoim pierwszym przemówieniu jako prezydent Urugwaju, José “Pepe” Mujica podsumował priorytety swojej rozpoczynającej się kadencji słowami: “Edukacja, edukacja, edukacja. I jeszcze raz edukacja”. Obecnie, w obliczu zaplanowanej na 30 listopada br. drugiej tury wyborów prezydenckich, w których wyłoniony zostanie następca Mujiki, głównym zmartwieniem Urugwajczyków nadal pozostaje edukacja i to właśnie ta kwestia może wpłynąć na wynik głosowania.

W niedzielę do powtórnej walki o fotel prezydenta staną Tabaré Vázquez – przedstawiciel partii Frente Amplio i faworyt sondaży – oraz Luis Alberto Lacalle Pou z Partido Nacional. W programach wyborczych obu polityków znaleźć można obietnice reform systemu edukacyjnego oraz przeciwdziałania pogarszającym się wynikom w nauce urugwajskich uczniów.

Vázquez planuje wprowadzenie specjalnych stypendiów, dzięki którym pochodzący z rodzin o niskich dochodach absolwenci szkół publicznych kontynuować będą mogli edukację w placówkach prywatnych. Politycy Frente Amplio podkreślają bowiem, że jedną z przyczyn obecnych problemów są nierówności społeczne – przedstawiciele klasy średniej i wyższej prawie zawsze wysyłają swoje dzieci do szkół prywatnych, oferujących bogatszą ofertę edukacyjną i posiadających lepsze wyposażenie (w postaci pracowni komputerowych, hal sportowych itp.).

Przedstawiciel centroprawicy, Lacalle Pou, przedstawił zupełnie odmienną propozycję. Jest on zwolennikiem prywatyzacji edukacji publicznej i uważa, że sposobem na uzdrowienie systemu oświaty będzie wystawianie uczniom, nauczycielom i placówkom edukacyjnym okresowych ocen. Dodatkowo, zmianie miałby zostać poddany program edukacji – kandydat Partido Nacional postuluje o położenie większego nacisku na nauczanie podstawowych przedmiotów.

W ostatnim teście PISA, organizowanym przez OECD, urugwajska młodzież uzyskała najgorszy wynik od 2003 r. “Próbowaliśmy, ale odnieśliśmy porażkę. Jako społeczeństwo zrobiliśmy wszystko co mogliśmy. Rezultaty nauczania nie są natychmiastowe, potrzeba na nie wiele lat” – tłumaczył się Mujica w wywiadzie dla The Economist.

W kraju w przeciągu kilku lat odnotowano alarmująco wysoką liczbę strajków nauczycieli żądających podwyżek i lepszych warunków pracy. Stale wzrasta też liczba uczniów powtarzających rok. W niektórych szkołach odsetek ten sięgnął aż 57,4%. W 2013 r. wśród wszystkich uczniów szkół podstawowych średnio 3 na 10 nie uzyskało promocji do następnej klasy.

Urugwaj był jednym z pierwszych krajów Ameryki Łacińskiej, który zagwarantował swoim obywatelom darmową i obowiązkową edukację. W latach 50. XX w. poziom urugwajskiego szkolnictwa był porównywalny do tego w USA czy Europie. Według międzynarodowych rankingów Urugwaj wyprzedza w dziedzinie edukacji takie kraje jak sąsiednia Argentyna i Brazylia. Mimo to Urugwajczycy są świadomi, że ich niegdyś prestiżowy system oświaty publicznej potrzebuje fundamentalnych zmian.

Według Daniela Chasquettiego, specjalisty stołecznego uniwersytetu, to właśnie słabe wyniki w teście PISA uświadomiły Urugwajczykom, że szkolnictwo publiczne nie jest na takim poziomie, jak się powszechnie uważa. Dodatkowo zmianie uległy okoliczności historyczne – do głównych zmartwień społeczeństwa coraz częściej nie należą już problemy biedy czy bezrobocia, lecz kwestie bezpieczeństwa i właśnie edukacji.

Źródło: www.bbc.co.uk/mundo/noticias/2014/11/1428_uruguay_educacion_tabare_lacalle

0 thoughts on “Urugwaj: wyborcy liczą na uzdrowienie systemu edukacji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *