Salwador: bez zwycięzcy w wyborach prezydenckich?

Po podliczeniu niemal 100% głosów oddanych podczas wyborów prezydenckich w Salwadorze, do wiadomości publicznej podano zaskakującą nowinę – nie wiadomo nadal, kto wygrał wybory z uwagi na niewielką różnicę, dzielącą obu konkurentów. Według ostatnich doniesień wynosi ona ok. 6000 głosów.

Druga tura wyborów prezydenckich w Salwadorze przebiega pod znakiem walki wyborczej między kandydatem z ramienia Frontu Wyzwolenia Narodowego Farabundo Martí (FMLN), Salvadorem Sánchezem Cerénem i Normanem Quijano, przedstawicielem Republikańskiego Sojuszu Nacjonalistycznego (Arena). Pierwszą turę wygrało FMLN, jednak niewystarczającą do objęcia władzy przewagą głosów (48,9%). Z rywalizacji o fotel prezydencki odpadł wtedy Antonio Saca, z koalicji Ruch Jedność.

Salvador Sánchez Cerén jest byłym partyzantem, który jako trzeci z byłych komendantów salwadorskiej guerrilli został wystawiony do wyborów prezydenckich przez FMLN po 1992 roku. Ewentualny wybór Ceréna na stanowisko prezydenta (dość prawdopodobny ze względu na wewnętrzny kryzys w Arenie, popularność FMLN i świetną kampanię prezydencką) przekazałby Salwador po raz pierwszy w ręce byłego bojownika guerrilli.

Nie można zaprzeczyć, że Arena przeżywa aktualnie poważny wewnętrzny rozłam, z uwagi na oskarżenia o przywłaszczenie 10 milionów dolarów przez szefa kampanii prezydenckiej Normana Quijano, Francisco Floresa. Do tego należy dodać spadek zaufania do partii wobec konsekwentnie prowadzonej przez FMLN strategii wyborczej. Coraz częściej przeciwstawia się też postępowość kandydata partii FMLN i konserwatywne podejście Quijano. On sam, po oddaniu głosu, ogłosił swoje „kategoryczne zwycięstwo”.

Same wybory przebiegały pod znakiem zwiększonych środków bezpieczeństwa. Było ono też dominującym w obu kampaniach tematem z uwagi na wysoką średnią zabójstw w Salwadorze, która jednocześnie jest jedną z najwyższych na świecie. Sánchez Cerén zadeklarował, że nie zamierza legalizować narkotyków, co często było wskazywane jako sposób na zmniejszenie liczby potyczek pomiędzy kartelami narkotykowymi w kraju.

W ubiegłą niedzielę przewodniczący Najwyższego Trybunału Wyborczego Eugenio Chicas stwierdził, że nie może ogłosić nazwiska zwycięzcy wyborów i wskazał na konieczność ponownego przeliczenia głosów, zwłaszcza tych uznanych za nieważne. Obaj kandydaci uznali jednak, że odnieśli zwycięstwo i poinformowali o tym media. Różnica, dzieląca konkurentów, wynosi zaledwie 6634 głosy. Na tę chwilę minimalną przewagę utrzymuje Sánchez Cerén.

Norman Quijano oświadczył w poniedziałek, że domaga się przeliczenia „głos po głosie” i oskarżył o niedopatrzenia Najwyższy Trybunał Wyborczy. Później jednak jego partia postanowiła opuścić oficjalne podliczanie głosów i złożyć wniosek o uznanie wyborów za nieważne. Podliczanie nie może być kontynuowane bez obecności jednej z zaangażowanych stron.

Komentatorzy uważają, że bardzo prawdopodobne jest powtórzenie sytuacji z 2006 roku z Meksyku – jeden z kandydatów zostanie ogłoszony zwycięzcą, zaś drugi nie uzna tej decyzji. Tego typu rozwiązanie można było zaobserwować też w zeszłym roku w Hondurasie, gdy przegrana Xiomara Castro de Zelaya odmówiła uznania zwycięstwa Juana Orlando Hernándeza.

Źródła:

http://www.bbc.co.uk/mundo/ultimas_noticias/2014/03/140309_ultnot_elecciones_salvador_msd.shtml

http://www.bbc.co.uk/mundo/ultimas_noticias/2014/03/140311_ultnot_arena_abandona_escrutinio_msd.shtml

http://www.bbc.co.uk/mundo/noticias/2014/03/140310_el_salvador_elecciones_presidenciales_vilo_jcps.shtml

http://www.bbc.co.uk/mundo/noticias/2014/03/140309_claves_eleccion_el_salvador_segunda_vuelta_an.shtml

http://www.bbc.co.uk/mundo/ultimas_noticias/2014/03/140310_ultnot_elsalvador_quijano_pide_recuento_votos_bd.shtml

One thought on “Salwador: bez zwycięzcy w wyborach prezydenckich?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *