Ludność hiszpańskojęzyczna w USA – cicha ofiara agresji policji

Latynosi to, zaraz po ciemnoskórych, grupa osób najbardziej doświadczona przez brutalność policji w Stanach Zjednoczonych.

Zamieszki, które ponad rok temu wybuchły w Baltimore po tym jak czarnoskóry mężczyzna, Freddie Gray, zmarł w wyniku starcia z policją, nie dotarły do dzielnicy w której mieszka i pracuje Ramona Reyes, 40-letnia dominikańska imigrantka. To nie zmienia faktu, że oburzenie, a przede wszystkim strach przed działaniami policji jest dzisiaj namacalny w tym mieście zamieszkiwanym w większości przez ludność hiszpańskojęzyczną oraz ciemnoskórą. Baltimore już na zawsze będzie kojarzyć się z brutalnością policji wobec mniejszości.

Ramona w swoim salonie kosmetycznym codziennie obsługuje wielu sąsiadów, większość z nich to osoby hiszpańskojęzyczne. Kobieta podkreśla, że Latynosi nie mają zaufania do policjantów i zapewnia, że wielu klientów opowiada jej historie o dyskryminacji z ich strony. Jednak brak zaufania do policji oraz nieuregulowana sytuacja migracyjna sprawiają, że większość Latynosów niczego nigdzie nie zgłasza. Ramona opowiada również swoją historię. Chociaż miała odpowiednie dokumenty i posiadała obywatelstwo amerykańskie, trzy lata temu została zatrzymana na 26 godzin, po tym jak doniosła na swojego męża, przez którego była maltretowana.

Według ekspertów przypadki stosowania przemocy przez policję wobec Latynosów są mniej znane niż te wobec ciemnoskórych, ponieważ społeczność hiszpańskojęzyczna jest mniej zauważalna w Stanach Zjednoczonych. Ramona Reyes zwraca również uwagę na brak skutecznej organizacji tej mniejszości. Jej zdanie podziela Lydia Walther-Rodríguez, która pracuje w Baltimore dla organizacji CASA, zrzeszającej Latynosów w stanie Meryland. Kobieta podkreśla, że chociaż są oni bardzo aktywni, kiedy trzeba walczyć o reformę migracyjną, to jednak nie istnieje organizacja Latynosów podobna do tej, którą założyły osoby czarnoskóre, tj. Black Lives Matter (pol. Życie Czarnoskórych Jest Cenne). Ramona Reyes mówi:

My, Latynosi, nie mamy tutaj ani możliwości głosowania w wyborach, ani możliwości wypowiedzi. To wynika również z faktu, że nie pomagamy sobie nawzajem. Brakuje mobilizacji.

Zaraz za Afroamerykanami, Latynosi to druga mniejszość najbardziej doświadczona w Stanach Zjednoczonych przez dyskryminację i przemoc ze strony policji. Według danych ,,The Washington Post” w wyniku interwencji policjantów w 2015 roku zmarło 990 osób, z których 494 było białych, 258 ciemnoskórych a 172 hiszpańskojęzycznych. Z tego wynika, że łączna liczba Afroamerykanów i Latynosów równa się liczbie osób białych. Przypomnijmy, że dwie pierwsze mniejszości nie stanowią więcej niż 30% ogólnej liczby ludności Stanów Zjednoczonych, o czym wspominał niedawno prezydent kraju, Barack Obama.

Dysproporcja w działaniu policji jest jeszcze bardziej widoczna kiedy zobaczymy dane o liczbie osób, które były nieuzbrojone w momencie śmierci z rąk jednego lub kilku policjantów. Z 494 osób białych tylko 32 nie posiadało broni, co daje 6% osób zmarłych. W przypadku Afroamerykanów to 14,7%, a Latynosów – 10,4%.

Flickr.com/torbakhopper

Mało osób w Stanach Zjednoczonych i poza krajem nie słyszało o Michaelu Brownie, ciemnoskórym nastolatku, który chociaż nie był uzbrojony, został zastrzelony przez białego policjanta w Ferguson (Misuri) w sierpniu 2014 roku. Innym razem w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania przedstawiające śmierć dwóch ciemnoskórych mężczyzn, Philanda Castile’a i Altona Sterlinga, którzy zginęli z rąk amerykańskich policjantów. Sporo osób słyszało o tych wydarzeniach, ale jednocześnie wiele z nich ma pustkę w głowie, kiedy ktoś pyta ich o nazwiska takie jak Antonio Zambrano Montes z Pasco (Washington), Rubén García Villalpando z Euless (Texas) czy Ernesto Javier Canepa Díaz z Santa Ana (Kalifornia). Wszyscy trzej byli pochodzenia meksykańskiego i mieli od 28 do 35 lat. Wszyscy trzej zmarli w ciągu ostatniego roku, również od strzałów policjantów pomimo tego, że nie byli uzbrojeni.

Nie chodzi tylko o tak krańcowe przypadki. Lydia Walther-Rodríguez wskazuje, że często dyskryminacja pojawia się w codziennych incydentach, dlatego niejedna osoba hiszpańskojęzyczna zastanowi się dwa razy, zanim poprosi o pomoc policję.

To problem naszej społeczności latynoskiej. Czasami, kiedy jakaś osoba potrzebuje pomocy policji, ma tę obawę: ,,jeśli zadzwonię na policję, być może stanie mi się coś gorszego”.

To nic nowego. Według badań fundacji W.K. Kellogga i ankiety Latino Decisions z 2014 roku 68% Latynosów obawia się, że policja może użyć nadmiernej siły wobec nich. 18% badanych przyznało, że ma krewnego lub przyjaciela, który stał się ofiarą brutalności policji.

Nieufność wykracza poza środowisko policyjne. 52% Latynosów badanych zeszłego miesiąca przez Pew Research Center potwierdziło, że odczuło jakiś typ dyskryminacji albo było niesprawiedliwie traktowanych z powodu swojej rasy czy przynależności do grupy etnicznej.

Strach przed zwróceniem się o pomoc do policji jest czymś wspólnym dla Afroamerykanów i Latynosów, wskazuje Lydia Walther-Rodríguez. Jednak w przypadku ludności hiszpańskojęzycznej, często ten strach wykracza poza dyskryminację rasową, to jest pojawia się problem sytuacji migracyjnej. W Stanach Zjednoczonych znajduje się 11 milionów „nieudokumentowanych”, większość z nich to Latynosi. Kolejnym kłopotem dla tych osób to czasami znikoma znajomość języka angielskiego.

Coś jednak zaczyna się zmieniać w Baltimore i w całym stanie Maryland. Po śmierci Freddiego Graya, ciemnoskórzy i hiszpańskojęzyczni aktywiści połączyli siły i wspólnie prowadzą Kampanię na rzecz Sprawiedliwości, Bezpieczeństwa i Zatrudnienia (hiszp. la Campaña por Justicia, Seguridad y Trabajos) walcząc w ten sposób o większą przejrzystość policji. Działaczka CASA już odnotowuje pierwszy sukces: wydłużenie czasu na zgłoszenie nadużycia policji z 90 dni do roku i jednego dnia. Jednocześnie Walther-Rodríguez podkreśla, że zostało wiele do zrobienia:

Wiemy, że musimy walczyć razem, ponieważ te przypadki często wychodzą na światło dzienne dzięki zdolności ludzi do samoorganizowania się. To przychodzi wspólnie z uświadomieniem sobie naszych praw i umiejętnością zgłoszenia tego, co się dzieje.

Źródła:

http://internacional.elpais.com/internacional/2016/07/17/estados_unidos/1468715146_128605.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *