Kolumbia: Ostrzeżenie przed kolejnym strajkiem rolnym

dignidadPrezydium Sektoralne Godności Rolno-Hodowlanej (Mesa Sectorial de Dignidad Agropecuaria) zawiadomiło o pokojowym marszu protestacyjnym przeciwko niedotrzymaniu obietnic przez rząd, który odbędzie się 3 grudnia.

Rolnicy, którzy stanęli na czele ostatniego rolno-hodowlanego strajku narodowego są oburzeni działaniami rządu. Nie tylko zarzucają mu odpowiedzialność za niedopełnienie porozumienia, które podpisały obydwie strony w ramach protestu, kiedy to była mowa o ustanowieniu prezydium technicznego do spraw środowiska naturalnego, terenów nieurodzajnych i górnictwa. Oskarżają rząd również za wspomaganie „źle nazwanego Paktu Rolnego i górnictwo na dużą skalę”.

Taki jest punkt widzenia Kolumbijskiego Prezydium Sektoralnego Godności Rolno-hodowlanej przedstawiony w oficjalnym komunikacie. Prezydium dało dobitnie do zrozumienia, że „Rząd kontynuuje politykę niedopełniania zobowiązań wobec rzeczników mieszkańców wsi” i na zaledwie jednej stronie dokumentu wyszczególniają, że ledwo dwa miesiące po podpisaniu porozumienia w Tunja pojawiają się okazje do tego, by reprezentanci władz ustawodawczych „wystawili do wiatru” liderów organizacji rolniczej.

„Zebranie umówione na czwartek 7 listopada na 9:00, na którą powinni przybyć ministrowie lub wiceministrowie Spraw Wewnętrznych, Środowiska, Górnictwa i Rolnictwa, naczelni dyrektorzy niezależnych korporacji regionalnych i kierownicy odpowiedzialni za to postępowanie” nie miało miejsca w uzgodnionym terminie, ponieważ, jak wyjaśnia César Pachón, rzecznik Godności Rolno-hodowlanej, „przybyli tylko technicy i funkcjonariusze Ministerstwa Środowiska, Narodowej Agencji Górnictwa (Agencia Nacional de Minería) i Autonomicznej Korporacji Regionalnej Cundinamarki (region w centrum Kolumbii) – CAR, lecz bez władzy do podejmowania decyzji.

Rzecznik dodaje również, że “to z powodu budzących taką niechęć zachowań rządu zostanie zorganizowana pokojowa manifestacja w Bogocie 3 grudnia. Dlatego też zapraszamy różnorakie wspólnoty rolnicze oraz pochodzenia indiańskiego i afrykańskiego, między innymi, jak również sektory ludności cywilnej ogólnie (zdrowie, edukacja, przemysł, itd.), by wsparły nas i towarzyszyły nam”.

Z drugiej strony, minister Rolnictwa, Rubén Darío Lizarralde, stwierdził dobitnie, że „rząd owszem, wypełnia swoje zobowiązania, i to nie tylko wsparciem, które obiecał, ale także czynami. Byłem wraz z liderami strajku i powiedziałem im to. Mamy system wewnątrz ministerstwa, ale z Casa de Nariño (rezydencja prezydenta Republiki Kolumbii) patrzą nam na ręce, przyglądają się, czy nasze zobowiązania mają pokrycie”.

Jeśli chodzi natomiast o manifestacje protestacyjne, wskazał, że „zawiadomienia o strajku były systematyczne, ukazywały się co dwa miesiące. Czyżby był tu jakiś interes polityczny? Niedługo będą wybory. Czy to poczucie niezgody chce się utrzymać? Zauważyłem, że ludzie nie tylko są zmęczeni tak wieloma groźbami, ale wręcz zmęczeni strajkami, ponieważ jest wielu drobnych rolników, którzy cierpią na protestach, bo nie mogą sprawić, by ich produkty pojawiły się na rynku. Czują się blokowani. Jeśli ta intencja jest polityczna, poszukajmy innych argumentów, ponieważ jesteśmy wewnątrz procesu ku pokojowi, który wkrótce się podpisze. Nie potrzeba tworzyć jakiegoś przerzedzenia”.

Źródło: http://americaeconomia.com/node/104734

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *