We wtorek Senat Meksyku zaaprobował reformę polityczną, którą opozycyjna Partia Akcji Narodowej stawiała jako warunek do rozpoczęcia dyskusji na temat przeprowadzenia kontrowersyjnej reformy energetycznej, najambitniejszego z planów prezydenta Peñi Nieto. Jej celem jest otwarcie się na kapitał prywatny w przemyśle naftowym, aktualnie kontrolowanym przez państwo.
Projekt został przyjęty 106 głosami „za”; 15 polityków było „przeciw”, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.
Reforma wprowadza zmiany konstytucyjne, na mocy których kongresy poszczególnych części kraju będą musiały zaakceptować bezpośrednią reelekcję burmistrzów. Dzięki modyfikacjom, od 2018 roku również deputowani i senatorzy będą mogli starać się o reelekcję. Senatorom będzie przysługiwało prawo wystąpienia o przedłużenie kadencji, tak by łącznie wynosiła 12 lat; deputowani będą mogli zasiadać w rządzie 3 razy, tak by łączna liczba lat również nie przekroczyła 12. Inną nowością jest fakt, że prezydent będzie mógł głosować za rządem koalicyjnym.
Autorzy reformy zapewniają, że poszerzy ona także uprawnienia obywatelskie i zdoła zmienić oblicze kraju.
Źródła: