Evo Morales inauguruje muzeum… Evo Moralesa?

W ubiegły czwartek, 2 lutego, prezydent Evo Morales uroczyście otworzył w swojej rodzinnej Orinoce Muzeum Rewolucji Demokratycznej i Kulturalnej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest ono w większości poświęcone jemu samemu.

Idea zbudowania muzeum powstała już w 2006 roku, kiedy tylko Evo Morales doszedł do władzy, jednak komplikacje logistyczne i finansowe sprawiły, że boliwijski prezydent przez jedenaście lat nie mógł dokończyć jego budowy. Tym większa jednak była satysfakcja i rozmach, z jakim Evo postanowił zainaugurować działalność placówki, znajdującej się w jego rodzinej Orinoce, którą obecnie zamieszkuje kilkaset osób.

Źródło: La Razón
Źródło: La Razón

Na inauguracji obecni byli przedstawiciele rządu, a głównym punktem programu było przemówienie samego Moralesa, który wspominał swoje dzieciństwo oraz przypominał o istotnej roli rdzennych społeczności w budowaniu tożsamości narodowej. Odbyły się również pokazy pieśni i tańców folklorystycznych, wszystko zgodnie z upodobaniami prezydenta Boliwii, który był nie tylko inicjatorem budowy muzeum, lecz także jego najhojniejszym sponsorem.

Muzeum w Orinoce jest największą i najnowocześniejszą placówką muzealną w Ameryce Łacińskiej – liczy sobie 10 814 metrów kwadratowych, a jego budowa kosztowała ponad 7 milionów dolarów (49,2 mln boliwianów). Składa się z trzech pawilonów tematycznych, w których ukazana jest historia ludności rdzennej od czasów prekolumbijskich do współczesności.

Skąd więc głosy krytyki? Nie jest tajemnicą, że muzeum w Orinoce to jeden z kluczowych projektów Evo Moralesa, mający na celu pokazanie go w jak najlepszym świetle i przemycenie treści promoralesowskich w dyskurs kulturalny. Najważniejszym punktem kolekcji jest zbiór pamiątek, które Morales otrzymał w ciągu jedenastu lat swojej prezydentury. Znajdują się tam m.in. andyjskie symbole władzy, odzież ceremonialna, instrumenty muzyczne i… koszulki klubów sportowych. Pełno jest też zdjęć Moralesa i nagrań jego dyskursów, a zwiedzających wita naturalnych rozmiarów statuetka Evo. Dyskusyjne jest też położenie samej placówki, wszak Orinoca to tylko mała wioska leżąca w najbiedniejszym regionie Boliwii, a od najbliższego dużego miasta – Oruro – dzielą ją aż trzy godziny drogi samochodem. Wiele osób krytykuje rozmach, z jakim muzeum zostało zbudowane, wszak Boliwia nie należy do najbogatszych państw regionu.

0074
Źródło: Los Tiempos

W tym momencie nie da się jednak określić, na ile Muzeum Rewolucji Demokratycznej i Kulturalnej będzie przydatne i ile osób będzie chętnych na jego zwiedzanie. Być może Orinoca stanie się celem wycieczek szkolnych i muzeum będzie w stanie na siebie zarobić, ale w tym momencie zdecydowana większość komentatorów uważa, że obiekt został zbudowany dla potrzeb jednej osoby: Evo Moralesa.

Źródła:

http://internacional.elpais.com/internacional/2017/02/03/america/1486146977_417060.html?id_externo_rsoc=FB_CM

http://www.cambio.bo/?q=node/21333

http://www.telesurtv.net/multimedia/Inauguran-en-Bolivia-el-Museo-Orinoca-el-mas-moderno-de-America-Latina-20170202-0064.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *