Ekwador vs Brad Pitt

Rząd ekwadorski próbuje uniemożliwić hollywoodzkiej gwieździe produkcję filmu o „caso Chevron”.

Foto: El País
Foto: El País

Władze Ekwadoru zwróciły się do Brada Pitta, by uczynił „to, co słuszne” i zrezygnował z ekranizacji książki „Prawo Dżungli”. Aktor nabył już prawa do tekstu autorstwa Paula Barretta. Opowiada on o rzekomym oszustwie, do jakiego doszło podczas procesu, który przegrała niesławna kompania naftowa Texaco (obecnie Chevron). Amerykański koncern został zobowiązany do wypłaty odszkodowań wspólnotom indiańskim, które ucierpiały w wyniku systematycznego wylewu odpadów na terenie Amazonii ekwadorskiej w latach 1964-1992.

Rządowa kampania oznaczona hashtagiem #BradDoTheRightThing ma na celu przekonanie Pitta do rezygnacji z produkcji filmu. Autorzy listu otwartego do aktora są przekonani, że obraz ten to „fikcja mogąca wyrządzić wiele szkód w związku z kłamstwami i dezinformacją, które propaguje”. Władze Ekwadoru obawiają się, że film odtworzyłby wizję autora książki, który miał być opłacony przez Texaco. Barrett skupia się w „Prawie Dżungli” na wyroku nowojorskiego sądu w procesie przeciwko grupie adwokatów, którzy przez dwadzieścia lat bronili ofiar działalności amerykańskiej kompanii naftowej. Sprawa zakończyła się wyrokiem uznającym dowody wykorzystywane przez ekwadorskie trybunały za sfałszowane. Miałoby to oznaczać, że koncern Texaco został niesłusznie skazany na wypłatę odszkodowań o łącznej wysokości 9,5 miliardów dolarów. Autor „Prawa Dżungli” pisze także o korupcji w ekwadorskich sądach. Przytacza dane, z których wynika, że gdyby kara dla Texaco osiągnęła wysokość 100 milionów dolarów, mieszkańcy skażonych terenów otrzymaliby jedynie 1,5% tej kwoty. Reszta zaś zostałaby przeznaczona na pokrycie kosztów administracyjnych czy też odszkodowania dla inwestorów.

Foto: www.elciudadano.gob.ec
Foto: elciudadano.gob.ec

Według władz Ekwadoru, punkt widzenia Barretta jest szkodliwy dla państwa oraz dla ofiar zanieczyszczenia środowiska, które walczą o sprawiedliwość na innych obszarach działalności Texaco – w Kanadzie, Argentynie i Brazylii. Autor książki tak odnosi się do rządowej kampanii przeciwko ekranizacji: „Prezydent Correa wypowiadał się w sposób nieścisły o mojej książce. Powiedział, że Chevron zapłacił mi za jej napisanie. To nieprawda. Powiedział, że książka opisuje Ekwadorczyków jako dzikusów. To nieprawda. To okropne, że prezydent kraju formułuje fałszywe deklaracje o autorze i jego dziele. Nie zdoła zastraszyć tego, kto chce wykorzystać moją książkę jako bazę do filmu.”

Sam Brad Pitt w 2012 roku udał się do skażonej strefy. Jego przewodnik, Pablo Fajardo, opowiada, że aktor widział pozostawione przez Texaco otwarte baseny naftowe i wyraził chęć wsparcia inicjatyw sanitarnych w regionie.

„Caso Chevron” stał się ważnym elementem polityki rządu Correi od 2013 roku. Prezydent zainicjował kampanię La Mano Sucia de Chevron (Brudne ręce Chevronu) i odbył podróż na zanieczyszczone obszary, by zobaczyć jeden z otwartych szybów naftowych. W ślad za prezydentem Ekwadoru poszły międzynarodowe gwiazdy, takie jak Mia Farrow, dążące do nagłośnienia kwestii ekologicznej.

Źródło: http://internacional.elpais.com/internacional/2015/05/13/actualidad/1431538402_432806.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *