Gospodarka, rynek pracy, polityka społeczna – zmian w tych kwestiach domagają się Ekwadorczycy, którzy w ubiegły czwartek wyszli na ulice Quito i innych miast. Tysiące osób okazały publicznie swoje niezadowolenie z polityki rządu Rafaela Correi.
„Chcemy demokracji”, „Nie dla podwyżki cła i podatków”, „Powiedz nie reelekcji” – głosiły transparenty Ekwadorczyków. Protestujący sprzeciwiają się planowanym reformom w zakresie zatrudnienia oraz własności gruntów, zapowiadanemu podwyższeniu cła na importowane towary do 38% oraz zmianom w konstytucji, które mają umożliwić nieograniczoną reelekcję prezydenta. Jeśli te reformy wejdą w życie, Correa będzie mógł ponownie ubiegać się o tytuł prezydenta w wyborach w 2017 roku.
W sobotnim wystąpieniu Correa nazwał protesty „zasadzką”, w którą zamieszane jest CIA. Działania te, według ekwadorskiego prezydenta, są częścią strategii obranej przez międzynarodowe siły, mającej na celu osłabienie Ekwadoru oraz innych lewicowych rządów Ameryki Łacińskiej. Correa w swych wypowiedziach podkreślał też, że jego rząd jest przygotowany, by stawić czoła skomplikowanej sytuacji.
Prezydent określił protesty jako próbę destabilizacji rządu w szczególnie trudnym okresie, spowodowanym spadkiem cen ropy naftowej i wzrostem wartości dolara. Ropa należy do najważniejszych surowców Ekwadoru, a sektor naftowy odpowiada za jedną czwartą dochodów państwa.
Źródła:
http://peru21.pe/mundo/ecuador-rafael-correa-acuso-cia-estar-infiltrada-protestas-2214832
http://www.eltiempo.com/mundo/latinoamerica/protestas-en-ecuador-en-contra-del-gobierno/15430215