1,4 miliona nowych biednych dzięki polityce Macriego

Jedna trzecia Argentyńczyków żyje poniżej progu ubóstwa, według Argentyńskiego Uniwersytetu Katolickiego.

Kraj z 14 milionami biednych, którym teraz jest Argentyna, nie może być z siebie dumny (…). Сhcemy kraju bez biedy (pobreza cero), w którym wszyscy Argentyńczycy czują się częścią państwa i wspierani przez państwo, które pomaga im żyć w pełni. Kraju, w którym wszyscy czujemy się spokojni dziś i z zaufaniem patrzymy na jutro.

Słowa jednego z projektów obiecanych przez Cambiemos, partię Macriego, wydają się dziś ironicznym żartem. Plan projektu Pobreza cero (zero biedy) miał na celu stworzenie państwa wspierającego obywateli i tworzącego miejsca pracy. Tymczasem przez pierwsze 7 miesięcy rządów Macriego 130 000 osób straciło pracę, podczas gdy ceny za wodę, gaz i elektryczność wzrosły nawet o 500%.

Bieda wśród argentyńskiego społeczeństwa wzrosła z 19,8% do 33,2%. Oznacza to, że co trzeci Argentyńczyk żyje w biedzie. Ponadto prawie 13 milionów Argentyńczyków żyje poniżej progu ubóstwa, co oznacza, że ich przychody nie wystarczają na pokrycie podstawowych potrzeb (żyją w nędzy). Jedną z przyczyn, oprócz masowych zwolnień i zamykania programów socjalnych, jest wzrost ceny produktów spożywczych, a także wspomniane podwyżki cen za wodę, gaz i elektryczność.

Wzrost kosztów życia jest tak istotny, że coraz więcej osób nie może pozwolić sobie na swobodne korzystanie z elektryczności, a wręcz na zakup żywności. Drastyczny wzrost cen artykułów spożywczych jest wynikiem cofnięcia opodatkowania za eksport, co spowodowało, że producenci żywności coraz więcej swoich produktów wysyłają za granicę, gdzie mogą uzyskać lepsze ceny. Mniejsza podaż na rynku oznacza wzrost cen, a niewielu Argentyńczyków może obecnie zapłacić tę różnicę. W Buenos Aires istnieją dzielnice, gdzie ludzie zaczynają głodować.

W kwietniu wprowadzono co prawda programy obniżające te ceny, a także dodatkowe zasiłki dla rodzin z dziećmi, jednakże pomoc nie jest wystarczająca w stosunku do wzrostu kosztów życia.

„Macri nie myśli o biednym, myśli o bogatym” – stwierdza Amalia Zalazar, szefowa spółdzielni z jednej z dzielnic biedy w Buenos Aires. Jej organizacja, współpracująca przy budowach, sprzątaniu i służbie zdrowia, działa dzięki dotacjom od Ministerstwa Rozwoju Społecznego. Pracownicy zarabiają 3100 pesos (ok. 175 euro) miesięcznie.

Nie wszyscy mają tyle szczęścia. Wiele projektów do tej pory realizowanych z publicznych funduszy zostało zamkniętych. Infojus był portalem informacyjnym dotyczącym praw człowieka, przemocy uwarunkowanej płcią czy przestępstw wobec ludzkości. Działał w ramach Ministerstwa Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W styczniu Infojus został zamknięty, dziennikarze zwolnieni, a archiwa, obejmujące ponad 10 tys. artykułów, usunięte.

Mimo to Macri nadal cieszy się prawie 60-procentowym poparciem. Mimo że jedynie 19% ocenia pozytywnie sytuację w kraju, nadal ponad połowa społeczeństwa liczy na poprawę w ciągu roku.

Źródła:

http://cambiemos.com/propuestas/pobreza-cero/

http://www.publico.es/internacional/argentina-macri-pobreza-exclusion-economia.html

http://internacional.elpais.com/internacional/2016/04/01/argentina/1459536107_743633.html

http://www.efe.com/efe/america/politica/la-desaprobacion-a-macri-alcanza-el-43-por-ciento-tras-casi-7-meses-de-mandato/20000035-2968502

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *