Kolejny amazoński lud tubylczy na wymarciu

26 maja br. w brazylijskiej Amazonii zmarł lider i ostatni szaman ludu Akuntsu. Tym samym wśród żywych pozostało 4 przedstawicieli tej grupy etnicznej.

Konibu miał około 80 lat i od dłuższego czasu chorował na serce. Zmarł we własnym hamaku, zostawiając żonę Aramirę i córkę Inuteię. Mężczyzna pełnił w dramatycznie kurczącej się grupie bardzo ważną funkcję szamana – regularnie odprawiał rytuały uzdrawiające. Przedstawiciel Narodowej Fundacji Indian (FUNAI), zajmujący się ochroną Akuntsu, wspomina Konibu jako „ekstrawertyka”, który zawsze pozostawał radosny, mimo doznanych w życiu krzywd.

W latach 70. ub. wieku wiele lokalnych grup doświadczyło brutalnej inwazji osób z zewnątrz na region. Ludność tubylcza gwałtowanie traciła na liczebności przez planowane masakry i nieznane choroby. Hodowcy bydła, za cichym przyzwoleniem władz, bezprawnie odbierali ziemię jej prawowitym właścicielom. W latach 80. informacje o dokonywanych przez przybyszy rzeziach zaczęły wychodzić na jaw. W 1985 roku reprezentujący FUNAI Marcelo dos Santos odnalazł pozostałości zrównanych z ziemią domostw i połamane strzały, dzięki czemu udało mu się zdobyć nakaz ochrony obszaru Omere. Szybko jednak został on cofnięty przez kontrowersyjnego prezesa Fundacji, Romero Jukę.

Lud Akuntsu doświadczył pierwszego kontaktu ze światem zewnętrznym w 1995 roku. Wydarzenie to miało dewastacyjny wpływ na grupę, która uległa dramatycznemu pomniejszeniu. Obecnie żyjący Akunstu oraz ich sąsiedzi Kanoê cieszą się relatywnym spokojem, zajmując terytorium chronione przez zespół pracowników FUNAI. Śmierć szamana Konibu oznacza jednak, że wkrótce kolejny lud tubylczy, a wraz z nim kolejna bezcenna kultura rdzenna, zniknie z powierzchni ziemi.

Krótki reportaż pokazujący ostatnich przedstawicieli ludu Akuntsu można obejrzeć tutaj.

Źródło: http://www.survivalinternational.org/news/11304

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *