Kolejnych 15 funkcjonariuszy policji militarnej zostało skazanych za masakrę na więźniach w 1992 roku. Łącznie 73 osoby zostały ukarane, jednak pozostają one nadal na wolności.
Prezydent Brazylii Dilma Rousseff opublikowała w piątek na portalu społecznościowym Twitter swoją opinię, dotyczącą masakry na więźniach w Carandiru. Według Rousseff, wyrok, skazujący kolejnych 15 funkcjonariuszy policji militarnej, jest “zwycięstwem nad bezkarnością”. Po ponad dwóch dekadach proces zakończył się ukaraniem 73 funkcjonariuszy za zastrzelenie więźniów osadzonych w 9. pawilonie Więzienia Carandiru w São Paulo 2 kwietnia 1992 roku. Wszyscy skazani funkcjonariusze pozostają na wolności, ponieważ wyrok nie jest prawomocny.
Każdy z piętnastu funkcjonariuszy został wczoraj skazany na 48 lat pozbawienia wolności za zabicie czterech osób na czwartym pietrze pawilonu. Ogółem podczas masakry zginęło 111 więźniów.
W trakcie odczytywania wyroku, sędzia i przewodniczący ławy przysięgłych, Rodrigo Tellini, oznajmił:
To najbardziej skomplikowany proces , jaki istnieje w systemie sądownictwa brazylijskiego. To najważniejsza sprawa w moim życiu, która byłaby równie ważna dla każdego sędziego.
Prezydent broniła również wprowadzenia prawa przeciwko przemocy domowej na kobietach – Lei Maria da Penha – “we wszystkich przypadkach agresji na kobiecie”. Rousseff odniosła się do decyzji Sądu Najwyższego: “Sąd Najwyższy uznał jednomyślnie, że prawo przeciwko przemocy domowej na kobietach powinno być stosowane we wszystkich przypadkach agresji na kobiecie. To dowód na to, że Lei Maria da Penha chroni wszystkie kobiety. Zero tolerancji dla przemocy domowej na kobietach”.
We wtorek 1 kwietnia 2014 roku, Sąd Najwyższy zdecydował, że Lei Maria da Penha odnosi się do sprawy agresji aktora Dado Dolabella na aktorce Luana Piovani, zmieniając tym samym wyrok Trybunału Sprawiedliwości w Rio de Janeiro, który wcześniej nie uwzględniał tego procesu jako przemocy domowej na kobietach według prawa Lei Maria da Penha.