Trzy dni temu salwadorska Krajowa Policja Cywilna poprosiła międzynarodową organizację policji, Interpol, o aresztowanie eksprezydenta Salwadoru, Francisco Floresa. Zamrożono również konta bankowe Floresa i przejęto jego dobra ruchome oraz nieruchomości.
Według Prokuratury Generalnej Republiki Salwadoru, dzięki podjętym wobec byłego prezydenta krokom uda się zgromadzić dowody, łączące go z malwersacjami i defraudacją pieniędzy, pochodzących z tajwańskiej pomocy dla rządu salwadorskiego w latach 1999-2004. Oskarżony o przywłaszczenie 15 milionów dolarów Flores nie stawił się na ponowne wezwanie przed komisją śledczą Zgromadzenia Ustawodawczego w styczniu tego roku.

Jak do tej pory, oskarżony przyznał się do otrzymania określonej kwoty pieniędzy z Tajwanu w czekach na swoje nazwisko, jednak oświadczył, że całą kwotę przeznaczył na programy rządowe. Wobec nieobecności eksprezydenta na przesłuchaniu komisji w dniu 30 stycznia, policja dostała nakaz zatrzymania go, jednak nie udało się ustalić miejsca jego pobytu.
Adwokat Floresa, Edgar Morales Joya, poinformował, że Prokuratura Generalna zażądała dodatkowych 6 miesięcy na zbadanie sprawy i że jego klient pojawi się w sądzie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Zaprzeczył jednak, iżby kontaktował się z eksprezydentem. Według plotek, Flores przebywa aktualnie na terytorium Panamy.
Źródła: