9 stycznia w Panamie obchodzi się Dzień Męczenników. Święto to związane jest bezpośrednio z wydarzeniami ze stycznia 1964 roku, kiedy Panamczycy dali wyraz swojej frustracji związanej z amerykańską kontrolą nad Kanałem Panamskim oraz przylegającą Strefą Kanału. Wydarzenia sprzed ponad sześciu dekad są według wielu ekspertów kamieniem milowym w walce o panamską suwerenność nad interoceanicznym połączeniem.
Amerykańska kontrola nad częścią panamskiego terytorium jest bezpośrednio związana z samym powstaniem “państwa przesmyku”. Uzyskanie niepodległości od Kolumbii przez Panamę obwarowane było traktatem Hay-Bunau Varilla, zgodnie z którym Stanom Zjednoczonym przyznano prawo do budowy kanału łączącego oceany. Jego obszar miał zostać objęty jurysdykcją amerykańską. Zainaugurowany w 1914 roku kanał budowano rękami panamskich robotników czy pracowników przybyłych z Antyli.
Kwestia własności kanału stała się jednym z podstawowych problemów debaty politycznej w Panamie. Na terenie Strefy Kanału pracowały tysiące Panamczyków, w większości przypadków traktowanych i opłacanych gorzej niż mieszkający i pracujący na jego terenie Amerykanie, tzw. zoneitas (strefowcy). Na przestrzeni dekad traktat o funkcjonowaniu kanału był renegocjowany. Niekorzystne dla strony panamskiej porozumienia, jak na przykład to z 1947 roku, spotykały się z energiczną reakcją społeczeństwa. Przez lata elity państwa przesmyku wywalczyły liczne koncesje, lecz źródło problemu pozostało nierozwiązane.
W 1962 roku miał miejsce drobny ukłon wobec Panamczyków ze strony rządu USA – prezydent Kennedy i jego panamski odpowiednik uzgodnili, iż od początku 1964 roku na terenie Strefy Kanału wieszane będą zarówno flagi Stanów Zjednoczonych, jak i Panamy. Decyzji tej nie przyjęli ciepło “strefowcy”. Duża część z nich cechowała się szowinistyczną mentalnością, z góry patrząc na Panamczyków. 7 stycznia grupa amerykańskich uczniów jednej ze szkół wyższych na terenie Strefy zawiesiła nad placówką jedynie gwiaździsty sztandar. Administracja zdjęła go ze względu na równoczesny brak flagi Panamy. Zoneitas odpowiedzieli ponownym zawieszeniem na słupie koło szkoły flagi USA.
Ten pozornie niewinny spór wywołał niezadowolenie Panamczyków, którzy 9 stycznia weszli do Strefy Kanału z flagami swojej ojczyzny, próbując jedną z nich zawiesić koło feralnej szkoły. Początkowo ich demonstracje były pokojowe. Kroplą, która przelała czarę goryczy, stało się rozerwanie flagi. Panamczycy zaczęli wówczas szturmować Strefę Kanału, przekraczając niesławne ogrodzenie dzielące ją od terytorium “państwa przesmyku”. Wśród nich znalazły się dziesiątki szeregowych obywateli, przodująca rolę w protestach odgrywali jednak studenci – awangarda wielu panamskich mobilizacji społecznych.
Protesty, których ogniskiem z początku było pobliskie stolicy kraju Balboa, rozprzestrzeniły się także do Colon czy samego Ciudad de Panama. W stolicy kraju dochodziło do ataków na amerykańskie przedsiębiorstwa – dochodziło między innymi do podpaleń. Obywatelom USA zalecano nie wychodzić z domów. Władze Strefy Kanału nieskutecznie próbowały uprosić panamską Gwardię Narodową do interwencji i pacyfikacji wystąpień, siły porządkowe zignorowały jednak żądania Amerykanów. Ostatecznie wielotysięczne demonstracje stłumiła amerykańska brygada piechoty. Liczba ofiar śmiertelnych starć wojskowych z protestującymi wyniosła najprawdopodobniej 28 – znaczną większością wśród nich byli Panamczycy.
Protesty, które dobiegły końca 11 stycznia, zwróciły oczy świata na Panamę. Działalność armii USA spotkała się z potępieniem szerokiej plejady głów państwa. Prezydent Panamy Roberto Chiari zerwał nawet na krótki okres relacje dyplomatyczne między Panamą a USA. Pogrzeb ofiar pacyfikacji protestów zgromadził aż 40 tysięcy żałobników. Wydarzenia z początku stycznia 1964 roku stanowiły najbardziej bezpośredni i jednoznaczny wyraz niezadowolenia z amerykańskiej kontroli Kanału Panamskiego. Według wielu ekspertów były największym krokiem w stronie przejęcia kanału przez Panamę. W wydarzeniach tych upatruje się też jedno ze źródeł przewrotu lewicujących oficerów z października 1968 roku. Ofiarom amerykańskiej pacyfikacji demonstracji poświęcono rozliczne pomniki, zaś 9 stycznia od 2003 roku jest obchodzony jako święto państwowe, nazwane oficjalnie Dniem Męczenników.
Autor: Jan Paradowski
Autorami tekstów są członkowie Koła Naukowego Ameryki Łacińskiej i Karaibów UW.