W 2016 roku aż 3960 Wenezuelczyków poprosiło o azyl w Hiszpanii. Uciekali od galopującej inflacji, niepokojów społecznych i zaostrzającego się konfliktu pomiędzy stroną rządową i opozycją. Liczba wenezuelskich petycji, niemal 7 razy większa niż w poprzednim roku, jest mniejsza jedynie od liczby tych, którzy chcą opuścić Syrię.
Istnieją inne drogi do Hiszpanii – redaktor pisma „El Nacional”, Miguel Henrique Otero, podobnie jak inne rozpoznawalne twarze opozycji, może liczyć na naturalizację i przyspieszony tryb nadawania obywatelstwa. Jednak opcja ta zarezerwowana jest dla nielicznych Wenezuelczyków. Na emigrację decyduje się także wielu bogatych Wenezuelczyków – w ich ulubionej lokalizacji, Madrycie, liczba nieruchomości sprzedanych wenezuelskim nabywcom poszybowała o 17% w 2016 roku. Kupno nieruchomości gwarantuje ułatwienia w uzyskaniu statusu rezydenta i, po upływie zaledwie 2 lat, obywatela (prawo to obowiązuje w Hiszpanii od 2013 roku). Średni koszt mieszkania, które zazwyczaj wybierają zamożni obywatele Wenezueli, oscyluje pomiędzy 1 a 2 mln euro.
Oficjalnie rząd hiszpański i znani politycy z tego kraju popierają opozycję w Wenezueli w jej dążeniach do demokracji i pokoju. Głośno słychać zapewnienia premiera Mariano Rajoya o solidarności i poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo wenezuelskich obywateli. Ale wyrazy współczucia nie wystarczą, jeśli sytuacja ulegnie pogorszeniu.
Źródła:
http://internacional.elpais.com/internacional/2017/04/20/actualidad/1492700425_511133.html
http://www.elnuevoherald.com/noticias/mundo/america-latina/venezuela-es/article134452189.html