Argentyński minister gospodarki, Axel Kicillof, zaprzeczył szacowaniom przedstawionym przez opozycję oraz prywatne instytucje, wedle których pod koniec roku inflacja w Argentynie osiągnie 40%.
„Nie wiem skąd biorą informacje o inflacji na poziomie 40%. Jeśli wyliczy się średnią z oszacowań przedstawionych przez wszystkie instytucje, wskaźnik inflacji z pewnością jest niższy niż ten, który opublikowano. Nawet jeśli inflacja wynosi 2% miesięcznie, przez cały rok daje to 24-25%. Więc skąd się wzięło to 40%?” – powiedział Kicillof w wywiadzie dla Radio Nacional.
Kicillof zapewnił, że wskaźnik CPI (indeks wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych) publikowany przez Narodowy Instytut Statystyczny w Argentynie (Indec), czyli oficjalny organ wykonujący tego typu szacowania, będzie wynosił około 24%.
Według danych opublikowanych przez Indec, w październiku br. inflacja wzrosła o 1,2% w porównaniu z wrześniem i w tym roku wynosi już 21,4%. Na ten rok ustawa budżetowa przewidywała inflację na poziomie 10,4%.